czwartek, 15 maja 2014

Rozdział 13: Sztylet i nowe twarze

   Po kilku minutach byłam już na miejscu. Wparowałam do domu i trzasnęłam drzwiami. Pierwsze co zrobiłam to wytarłam bose stopy o wycieraczkę i pobiegłam do pokoju. Zabrałam laptopa z biurka i usadowiłam się na łóżku. W wyszukiwarce wpisałam nazwę mojego gangu. Boże idiotka ze mnie! Przecież nigdy nie podawaliśmy swojego miejsca pobytu. Rebecka myśl jak oni. Dasz radę, przecież kiedyś do nich należałaś. Stara fabryka na Dunck 33? Nie. Opuszczony dom na Yelow 4/88? Nie. Opuszczona działka z jeziorem w lesie? Nie. Czekaj, zaraz, powrót. To będzie to! Las! Po cudownym olśnieniu poszukałam odpowiednich ciuchów w szafie. Wybrałam czarne rurki, bokserkę, glany, skórzaną kurtkę. Z ciuchami powędrowałam do mojej prywatnej ubikacji. Wzięłam szybki, zimny prysznic i ubrałam się w wybrany wcześniej zestaw. Włosy rozczesałam i zostawiłam rozpuszczone. Gotowa wyszłam z ubikacji. Żeby ruszyć została mi tylko jedna rzecz od zrobienia. Podeszłam do łózka i wysunęłam spod niego wielkie, czarne pudło. Otworzyłam je, a moim oczom ukazały się pistolety, sztylety, noże i naboje różnorakich rozmiarów i wyglądu. Pierwsze co złapałam to sztylet który dostałam od Smith'a. Sam go robił. Jego rączka jest zrobiona z czarnego złota. Samo ostrze ze srebra. Na jego środku jest wyrzeźbiony napis: 'Black Eyes- R. Black W.', a obok przezroczysty diament w kształcie pioruna. Łącznie jest warty około pięciu  miliarda dolarów. Dobrałam do niego mały, czarny pistolet, którego nazwa wyleciała mi z głowy przez te kilka lat. Zbiegłam po schodach i /znów/ o mało się nie zabiłam. Co jak co, ale muszę wrócić do ćwiczeń. Ukradkiem spojrzałam na telefon, który był na szafce z butami. Osiem nieodebranych połączeń i jedna wiadomość. Przeczytałam ją:

   'Od: 782xxxxxx
   Zaraz będziemy. Tylko nie rób nic głupiego xDanger'

    Muszę się pośpieszyć. Przed wyjściem wysłałam mu SMS'a o treści: 'Przepraszam'. Schowałam telefon do tylnej kieszeni moich rurek i wyszłam. Podeszłam do mojego motocyklu i założyłam kask. Usiadłam na nim i wzięłam głęboki wdech. 'Dla Smith'a, dla Black Eyes' pomyślałam i odpaliłam. Mknęłam przez spokojne ulice Londynu. Musiałam się zdecydować, czy przejechać przez centrum, czy też dłuższą drogą przez obrzeża miasta. Dla szybszego efektu wybrałam centrum. Nie wzbudzałam zbytniej sensacji wśród ludzi, ponieważ nie ja jedyna jeżdżę tutaj z taką prędkością.
   Po prawie półgodzinnej jeździe zatrzymałam się na polnej drodze przed jeziorem. Zdjęłam kask i spojrzałam na telefon. Wiadomość od Zayn'a:

   'Od: 782xxxxxx
   Uważaj na siebie. Nie daj się ponieść xDanger'

   Przełknęłam głośno ślinę i schowałam aparat do schowka pod siedzeniem motocykla. Z powrotem usiadłam na Fast. Zrobię wejście. Dostrzegłam świecące się światło w jednym z okien. Widocznie nie

usłyszeli, że tu jestem. Wzięłam głęboki wdech i ruszyłam. Na liczniku jest prawie 170, a ja jestem już blisko. Wskoczyłam przez okno robiąc wielką furorę wśród zebranych w domu. W locie wyłączyłam silnik. Widziałam, że zatrzymam się przed jakąś ścianą. Stanęłam na przednim kole i już spokojnie opuściłam tylne na podłoże.
   -Kim jesteś, czego od nas chcesz i skąd wiesz, że tu jesteśmy?- usłyszałam głos za sobą. Zeszłam z dwukołowca i odwróciłam się w ich stronę. Sześciorga ludzi stało przede mną gotowych do strzału ze swoich broni, a kilka stało dalej ze sztyletami i nożami w rękach.
   -Nie poznajecie mnie?- zapytałam. Wymienili się zdezorientowanymi spojrzeniami. Ściągnęłam kask.
   -Jakoś sobie nie przypominamy- powiedział stojący na przodzie mężczyzna.
   -Black- powiedziałam twardo patrząc na jego reakcję. Opuścił ręce z bronią wzdłuż ciała, tak jak kilka innych osób.
   -Udowodnij- powiedziała jakaś blondyna stojąca z tyły, ze sztyletem.
   -Proszę bardzo- powiedziałam i odłożyłam kask. Z wysokiego glana wyciągnęłam sztylet.- Oto dowód- podeszłam do niego i pokazałam moją broń. Oniemiały spojrzał na mnie.
   -Tto na prawdę Rebecka- powiedział do reszty. Jak na zmowę wszyscy schowali bronie.
   -Witam- schowałam z powrotem sztylet.- Zapewne domyślacie się po co tu jestem- dodałam i usiadłam na pobliskiej sofie.- Chcę zemsty. Za Smith'a- powiedziałam przesączonym jadem tonem.
   -Rozumiemy, my również pragniemy ich dopaść- powiedział rudy facet.
   -Wrócisz do nas?- zapytał znajomy głos. Odwróciłam głowę w kierunku schodów, na których stała ona.
   -Nie wiem- powiedziałam lekko przygnębiona.
   -Dlaczego?- zapytała blondyna.
   -Może od początku, wy mnie jak widać znacie- wskazałam na siebie.- Ale za to ja was nie. Odkąd odeszłam minęło trochę czasu i widzę tu dużo nieznanych twarzy. To jak?
____________________________________________________________________________

Pierwsze co chcę napisać to, to że miałam małe komplikacje. Przez przypadek od razu nacisnęłam opublikuj, po tym jak napisałam tytuł. Myślałam, że zdążę to naprawić zanim to zobaczycie. Jak widać komentarze pod tym postem świadczą zupełnie co innego ;)
Wracając.
Myślę, że teraz główną atrakcją będzie gang Black Eyes. Dowiecie się troszkę o jego działaniach i o członkach. Wraz z następnymi rozdziałami będą pojawiały się zdjęcia nowych bohaterów tymczasowej akcji. Nie będę dodawać do zakładki, ponieważ i tak jest ich dużo, a na zaledwie kilka części nie opłaca się dodawać.
Planuję dla Was niespodziankę ^.^
Czy Black wróci do BE?
Znajdą zabójcę Smith'a?
Kim jest dawna znajoma Rebecky?
Na te i inne pytania możecie znaleźć odpowiedzi na Ask.fm

4 komentarze: