środa, 11 czerwca 2014

Rozdział 24: Tortilla i Kawał

   Z ułożonych pudełek wybrałam białe Air Maxy Nike. Wychodząc z garderoby zgasiłam światło i zamknęłam ją na klucz. Nikt, nawet dziewczyny nie wie jak dokładnie wygląda mój pokój i garderoba. W ogóle nie wiadomo czy wiedzą o jej istnieniu. Pomijając. Poszłam do prywatnej toalety. Wzięłam szybki i zimny prysznic na przebudzenie. Po wysuszeniu włosów i wytarciu się ubrałam wcześniej wybrane ciuchy. Uczesałam się w wysokiego, roztrzepanego koka i byłam gotowa do wyjścia. Nie maluję się, bo nienawidzę makijażu. Kiedy mam puder, fluid albo coś innego na twarzy czuję się między innymi ograniczona. Tusz na rzęsach utrudnia mi dobre pole widzenia, a cienie obciążają powieki. Jedyne co mogę przeżyć to błyszczyk, szminkę lub pomadkę na ustach.
   Uchyliłam okno w ubikacji i wyszłam z pomieszczenia. Idąc do drzwi przejrzałam się jeszcze w wielkim lustrze, które zajmuje całą ścianę. Chciałam tak, ponieważ kiedyś tańczyłam różne style i mogłam ćwiczyć w swoim pokoju. Całe szczęście, że Niall jak tu spał był na kacu i pewnie nic nie zauważył, a wczoraj nie zdążyli się rozejrzeć. Chyba. Doszłam do końca pokoju i otwarłam drzwi. Z tego co usłyszałam to wszyscy jeszcze śpią. Zeszłam po schodach na palcach i powędrowałam do kuchni. Głodna wyjęłam z lodówki sałatę lodową, paprykę, kukurydzę w puszce, pomidora, fileta, keczup i majonez. Wszystkie warzywa umyłam, a kukurydzę wsypałam do dużej blaszanej miski. Zanim zabrałam się za krojenie warzyw z szafki wyciągnęłam leki. Ugryzłam kawałek chleba i wzięłam dwie tabletki, które popiłam wodą. Są to tabletki, które biorę od mojego wypadku na motocyklu. Wtedy całkiem zniszczyłam swoje kolano i muszę brać jakieś tabletki przeciwko krwiakowi. Wcześniej brałam z nimi osłaniające, ale niedawno mi się skończyły. Chyba nic się nie stanie jeśli kilka razy ich nie wezmę.
   Zabrałam się za pokrojenie fileta w kostkę. Następnie posypałam go przyprawami i usmażyłam na patelni. Odstawiłam mięso na bok żeby ostygło, a tymczasem zabrałam się za krojenie warzyw. Kiedy wszystkie pokroiłam w kostkę, a sałatę potargałam na małe kawałki dodałam do tego wszystkiego ostygnięte kawałki fileta. Odłożyłam to na chwilę i zabrałam się za majonez oraz keczup. Dwie łyżki obydwóch dodatków włożyłam do małej miski i dosypałam przypraw. Wszystko wymieszałam i odstawiłam na blat. Z wiszącej szafki wyciągnęłam ciasto, wyglądem przypominające naleśnik. Jeden podgrzałam na patelni. Nałożyłam na niego sałatkę, którą przed chwilą zrobiłam. Zawinęłam i położyłam na talerz. Poszłam do salonu i zabrałam się za moją udaną tortillę.
   Kiedy zjadłam dotarło do mnie, że zrobiłam o wiele za dużo sałatki. Dziewczyny tyle nie zjedzą. No cóż trzeba zadzwonić po śmietniki. Talerz odłożyłam do zmywarki. Telefon wyciągnęłam z tylnej kieszeni i wybrałam numer Niall'a. Po trzech sygnałach odebrał.

* -Hallo?- usłyszałam jego głos.
   -Czeeeść Niaaal- przedłużyłam niektóre samogłoski.
   -O, siemka Black- usłyszałam Liam'a.
   -Jestem na głośniku?- zapytałam.
   -Tak- odparli chórem i zaśmiali się.
   -Mam nadzieję, że jesteście wszyscy- dodałam.
   -Tak wszyscy- powiedzieli.
   -Wiecie jest taka sprawa- zaczęłam.
   -O mój boże, mamy się bać?- usłyszałam Malika.
   -Zamknij się Malik- powiedziałam.- Wracając do sprawy. Jesteście głodni?
   -Nie, przed chwilą jedliśmy, a co?- odpowiedział Louis.
   -A szkoda, bo mamy w domu tortillę- westchnęłam.
   -Zaraz będziemy!- usłyszałam ich krzyk i poprzewracane krzesła, lub inne rzeczy. Rozłączyłam się z uśmiechem na twarzy. *

   Chłopaki będą za jakieś dwadzieścia minut, więc pójdę obudzić dziewczyny. Wpadłam na genialny pomysł. Nagrałam krótkie zdanie na telefon wypowiedziane przeze mnie, ale za pomocą jakiś programów zmieniłam barwę tonu i szybkość nagrania. Telefon podłączyłam do wierzy w salonie i puściłam na fula nagranie z dźwiękiem wozu policyjnego w tle puszczonego z telewizora.
   -Policja was namierzyła, prosimy opuścić dom po dobroci inaczej będziemy zmuszeni do przemocy- z głośników wydobył się głos zupełnie nie podobny do mojego. Zanim dziewczyny zeszły zabrałam telefon i wyszłam przed dom. Wszystkie w piątkę wyszły w bieliźnie i z rękami założonymi za głowę. Cyknęłam im parę fotek i popadłam w śmiech. One zdezorientowane przyglądały mi się. W tym czasie usłyszeliśmy warkot silnika, a następnie gaszenie go.
   -Co tu się dzieje?- usłyszałam pytanie Smoke. Nie mogłam wydusić z siebie słowa przez śmiech. W jednej chwili dziewczyny zaczęły mnie gonić. Uciekłam w stronę chłopaków i ukryłam się między nimi.
   -Obrońcie mnie- powiedziałam przez śmiech.
   -Black uspokój się i powiedz co się stało- powiedział Night łapiąc mnie za ramię.
   -Najppierrw jjje oddciąggnijjciee- powiedziałam próbując przywrócić się do porządku. Snow została przerzucona przez ramię Furious'a, Death przez Smoke, Sky przez Punk'a, Lilith przez Night'a, a Drug przez Evil'a. Ja zamiast się uspokoić pokładałam się na ziemi ze śmiechu. Nagle poczułam, że tracę grunt. Otworzyłam oczy i zobaczyłam, że Zayn niesie mnie na swoim ramieniu. Ja na nim wiszę!
   -Puszczaj mnie!- walnęłam go w plecy.
   -Nie chciałaś się uspokoić, więc znaleźliśmy inny sposób- odpowiedział. Zrezygnowana podparłam głowę łokciem i czekałam aż dotrzemy do domu. Kiedy w końcu zostałam zrzucona na kanapę zobaczyłam, że dziewczyny są trzymane przez chłopaków. Na mojej twarzy od razu pojawił się szeroki uśmiech.
   -Wyjaśnicie nam co się wydarzyło?- powiedział w końcu Evil.

____________________________________________________________________________

Cześć :D
Przepraszam, że tak długo czekaliście, ale mam mnóstwo pracy ;)
Chciałam Was poinformować, że jeśli na blogu ukarze się nowy post i nie ma on tytułu, tylko 'Rozdział...' oznacza, że się pomyliłam ;D Po prostu wcisnęłam zamiast 'Zapisz', 'Opublikuj'. Tak tylko informuję ^.^
Liczę na szczere opinie w komentarzu ;3
Wasza Tin♥

4 komentarze:

  1. Cudowny :) czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty ;) czekam na nexta :D super pary by się potworzyły w taki sposób i wtedy by było mega zajebiście a przeważnie malik i Black <3 pzdr ruda ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Boooooooooski ;***

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog ! Dlatego nominowałam cię do Liebster Award ;))
    szczegóły tutaj : http://ifyouknowmagic.blogspot.com/2014/06/liebster-award-3.html

    OdpowiedzUsuń