czwartek, 5 czerwca 2014

Rozdział 22: Kujonki i film



   -Ja pierdole!- usłyszałam krzyk z parteru. Przeciągnęłam się, ale nie otwarłam jeszcze oczu. Wiedziałam, że grozi to jeszcze większym bólem głowy. Znam swój pokój jak własną kieszeń, więc postanowiłam poruszać się z zamkniętymi oczami. Więc tak... Siadam, obracam się w lewo i wstaję. Pod nogami czuję miękki, włochaty dywan. Obracam się w prawo i robię kilka kroków w przód. Teraz cztery kroki w lewo żeby uniknąć spotkania ze ścianą. Wyciągam ręce do przodu i zamiast drzwi czuję jakiś materiał.
   -Możesz mi wyjaśnić co ty robisz?- usłyszałam Snow.
   -Idę po omacku, bo boję się otworzyć oczy- powiedziałam opuszczając ręce.
   -Czyli nic nie widzisz?- zapytała. Moge się założyć, że coś kombinuje.
   -Nic.
   -Czyli nie wiesz, że Niall z tobą spał?- zapytała.
   -Co?!- powiedziałam i otwarłam oczy. Światło słoneczne poraziło mnie w oczy i wywołało okropny ból głowy. Odruchowo złapałam się za skroń.- Kurwa- mruknęłam pod nosem. Odwróciłam się, a na moim łóżku dostrzegłam śpiącego blondyna.- Mam nadzieję, że w nocy do niczego nie doszło- powiedziałam do przyjaciółki. W odpowiedzi usłyszałam cichy chichot.
   -Nie masz sie o co martwić- powiedziała.- Chodź na dół- dodała i pociągnęła mnie za rękę. Te panele są nieznośne! Mogłam kupić jakieś cichsze.
   Dotarłyśmy do kuchni i jadalni, gdzie prawie wszyscy dochodzili do siebie.
   -Masz- powiedział Night i wręczył mi jakiś plastikowy kubek. Przyjrzałam mu się dokładniej.
   -Kefir?- zapytałam zdziwiona.
   -Tak, skończyły wam się tabletki, a podobno kefir jest dobry na suszę- odpowiedział Smoke.  Nic już nie mówiłam tylko wzięłam łyka i usiadłam na krześle w jadalni obok Sky. Nagle do pomieszczenia wparowała wkurzona Drug. Podeszła do nas.
   -Co zrobiliście?!- krzyknęła.
   -Proszę cię, ciszej- powiedział Evil łapiąc się za głowę.
   -Gdzie są moje zielone kujonki?!- wrzasnęła.
   -Drug uspokój się, bo mi krówka z kefiru ucieka- powiedziałam przyglądając się opakowaniu.
   -I chyba przechodzi na mój- Sky szturchnęła mnie w ramię i pokazała swój kubek.
   -Ughh... Żyję wśród debili- warknęła blondynka.- Evil- zwróciła się do Loczka słodkim głosem.- Gdzie są moje zielone kujonki?- zapytała i podeszła do niego.
   -Jjjja nic niee wiemm- odparł przestraszony chłopak. Tasha zaczęła grać w swoją grę.
   -Na pewno?- zapytała i położyła rękę na plecach Harry'ego. Zaczęła jęździć nią tworząc różne wzory.
   -Jak nie wiesz, to nie- szepneła mu do ucha przygryzając jego płatek. Evil jęknał i przygryzł swoją dolną wargę. Dziewczyna odsunęła się zabierając mu widok na biust. Ona wie co robi. Udając zrezygnowaną, powoli odchodzi kręcąc przy tym tyłkiem.
   -Zaczekaj!- krzyknął Loczek. Drug odwróciła się ze słodką i niewinną miną.
   -Coś się stało?- zapytała przesłodzonym tonem.
   -U ciebie w pokoju, pod łóżkiem- powiedział.
   -Dzięki- podbiegła do niego i ucałowała w policzek, a następnie uciekła do swojego pokoju. Ze wszystkimi zebranymi oglądaliśmy tą scenę w ciszy i zdumieniu. Mieliśmy podobne wyrazy twarzy; wielkie oczy i otwarte usta. Harry zamiast nam odpowiedzieć upił łyk białej cieczy i udawał, że nic nie zaszło. Kiedy do nas doszło, że nic nam nie powie wróciliśmy do poprzednich czynności.
   -Możecie mi wytłumaczyć dlaczego spałam z blondasem?- zapytałam.
   -Witajcie- usłyszeliśmy w progu. Odwróciłam się i ujrzałam Punk'a.
   -O wilku mowa- mruknął Furious wreszcie odrywając się od Snow. Siedzieli i migdalili się odkąd tu przyszłam. Bleee.
   -Każda z nas musiała przenocować jednego z nich- wytłumaczyła Lilith.
   -Czyli mi się trafił Punk- skwitowałam.- Cudnie- powiedziałam jakby do siebie. Wolę z Niall'em jak z tym debilem Uratowałem-Ci-Życie-Musisz-Być-Mi-Dozgonnie-Wdzięczna. Niech się pierdoli.
   -Już chyba wiem kto przenocował Furious'a i Evil'a- dodałam. Ich dwójka i Snow zmierzyła mnie morderczym wzrokiem. Ja tylko posłałam im uśmiech.

*** 

   -Ej co robimy?- zapytała Death. Wszyscy siedzieliśmy w salonie i okropnie się nudziliśmy. Było po dwunastej, a u nas wszystkie rolety zasunięte. 
   -Oglądamy film?- zaproponowałam.
   -Okej, ale jaki?- zapytał Night.
   -Może Ludzka stonoga?- zaproponował Zayn.
   -Ciebie nikt o zdanie nie pyta- warknęłam.
   -A może ciebie, hm?- powiedział.
   -Cięta riposta- syknęłam.
   -Ej, ej, ej! Uspokójcie się!- krzyknęła Sky.- To nie czas na kłótnie- powiedziała już spokojniej.
   -On zaczął- powiedziałam.
   -Właśnie, że nie!- krzyknął.
   -A tak!
   -A nie!
   -Tak!
   -Nie!- nie chciał dać za wygraną.
   -Taak!- ciągnęłam.
   -DOŚĆ!- krzyknęła Snow.- Z wami to jak z dziećmi. Jeśli mi się zaraz nie uspokoicie pójdziecie do swoich pokoi- powiedziała.
   -Tak mamusiu- powiedzieliśmy równocześnie, na co niebieskowłosa przewróciła oczami.
   -Ale to ja wygrałam- wyszczerzyłam się.
   -Black!- warknęła.
   -No dobra, dobra. Ja tylko stwierdzam fakty- skwitowałam.
   W końcu wybraliśmy film. Postawiliśmy na Obecność.
   -Idę zrobić popcorn- powiedziałam i poszłam do kuchni. Kiedy ustawiałam na ile stopni Malik mi się wepchnął i powiedział, że to za mało. Zmienił wszystko co ustawiłam i powiedział, że tak będzie lepiej. Kiedy popcorn już się zrobił okazało się, że mikrofalówka się popsuła. Zajebiście!
   -Malik ty idioto!- krzyknęłam i złapałam pobliski nóż. Zayn uciekł do salonu.
   -Ratujcie mnie!- krzyknął chowając się za Evil'em.
   -Black żadnych noży- powiedziała Drug. Zrezygnowana poszłam odłożyć nóż. W pewnym momencie oświeciło mnie. Złapałam tasak i wróciłam do salonu.
   -Zayn! Gdzie jesteś?!- krzyknęłam. Danger skulił się na kanapie. Już miałam podejść i go trachnąć, ale Furious zabrał mi tasak.
   -Ejjjj- jęknęłam.- Na swoją obronę mam to, że nie było mowy o tasakach- skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej.
   -Siadaj, obejdzie się bez tego- powiedziała Lilith. Ze spuszczoną głową usiadłam obok Punk'a, który później objął mnie ramieniem. Nie sprzeciwiałam się, wręcz przeciwnie. Przytuliłam się. Nie wiem kiedy zasnęłam...

________________________________________________________________

Hejka!
Już 22 *.* Podoba się?
Chcę Wam napisać, że jak zaglądam na bloga i widzę, że pod ostatnim postem jest kilka komentarzy robi mi się ciepło na sercu i od razy zabieram się za dalsze części ;D
Mam nadzieję, że nadal tak będzie ^.^
Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział, ale mam przeczucie, że niedługo :D

3 komentarze: