piątek, 9 maja 2014

Rozdział 7

  Muzyka
   Poczułam ramiona opatulające moje ciało.
   -Radzisz sobie?- zapytała Drug puszczając mnie. Kiwnęłam twierdząco głową, ale oby dwie wiedziałyśmy coś innego.
   -I jak?- zapytała Snow, która teraz dopiero weszła do pokoju. Podeszła do mnie i przytuliła. One wiedzą jak mi ciężko.
   -Poradzę sobie, tylko pójdę się ogarnąć do łazienki i dołączę do was- uśmiechnęłam się blado. Dziewczyny odwdzięczyły mi się szczerym uśmiechem i już miały wyjść, ale je zatrzymałam:
   -A jak chłopaki zareagowali?- zapytałam.
   -Lilith ich opierdziela- powiedziała Drug i puściła mi oczko. Zaśmiałam się i skierowałam do prywatnej łazienki. Usłyszałam zamykanie drzwi, co oznaczało, że dziewczyny już wyszły. W toalecie przemyłam twarz, poprawiłam makijaż i fryzurę. Byłam gotowa do zejścia na parter. Zastanawiałam się czy im powiedzieć. Co mi szkodzi?
   Kiedy jeszcze schodziłam po schodach słyszałam już jak Lilith z dziewczynami opierdzielają chłopaków za ich ciekawość. Postanowiłam wkroczyć do akcji.
   -Dziewczyny już dobrze- powiedziałam wchodząc do salonu. Jedenaście par oczu zwróciło się ku mojej osobie. Chłopaki byli przerażeni krzykami dziewczyn, natomiast one zadowolone ze swojej roboty.
   -Chodź do mnie- powiedziała Death rozkładając ręce. Podeszłam do niej i ją przytuliłam.
   -My chcieliśmy przeprosić- zaczął Furious.
   -Znowu- dodał Night.
   -Wybacz nam!- krzyknął Punk i rzucił mi się pod kolana. Dosłownie. Zaśmiałam się.
   -Wszystko dobrze- powiedziałam. Znowu im wybaczyłam.
   Na początku myślałam, że nasza znajomość z chłopakami będzie trwała tylko przez tą jedną imprezę, a tu proszę. Punk i Evil od początku wydawali się zabawni i bardzo przyjaźni. Najbardziej odpowiedzialni są Night i Furious. Smoke jest za to z nich najcichszym i najspokojniejszym chłopakiem. Najgorszy dla mnie jest Black. Od początku mnie wkurzał Pan-Jestem-Najlepszy. Bezczelny palant myśli, że wolno mu wszystko. Mistrz zasrany. Gniję w jego towarzystwie. Ze względu na pierwszą piątkę postanowiłam, że im opowiem.
   -Słuchajcie...- zaczęłam. Spoglądnęłam na dziewczyny i usadowiłam się na moim fotelu, gdyż pan Horan zdecydował się zejść. Patrzyłam na nie znaczącym wzrokiem przez zaledwie kilka sekund, ale one i tak zrozumiały. Zdziwiły się moją decyzją.
   -Chcecie wiedzieć coś o mnie?- skierowałam się do chłopaków.
   -Jeśli nie chcesz to...- zaczął Evil.
   -Czyli chcecie- skwitowałam.- Nazywam się Rebecka Wchiliem i mam dwadzieścia dwa lata. Nie mam pojęcia gdzie się urodziłam, ponieważ znaleziono mnie w koszu na śmieci. Rodzice nieznani, więc trafiłam do domu dziecka. W wieku sześciu lat poznałam Drug. Zaprzyjaźniłyśmy się, a ona poznała mnie ze Sky, Snow i Lilith. Ze względu na to, że ja i Sky jesteśmy najstarsze, po ukończeniu osiemnastu lat zabrałyśmy ze sobą dziewczyny. Zaczęłyśmy pracować. W kawiarni gdzie pracowała Snow poznałyśmy Death, która potrzebowała pomocy. Tak oto znajdujemy się w tymże domu z wami- powiedziałam.
   -Wow- powiedzieli równocześnie.
   -To jeszcze nie koniec- powiedziałam i uciszyłam ich ręką.- To była ta dobra strona, teraz czas na moje drugie życie- rozsiadłam się wygodniej.- W wieku szesnastu lat poznałam chłopaka, Christiana. Był ode mnie o rok starszy. Poznaliśmy się na jednej z imprez kiedy wyszłam zapalić. Tak palę papierosy- odpowiedziałam od razu.- Nie miałam zapalniczki, ale on mi pożyczył. Mniejsza o to. Tak oto zaczęła się nasza przyjaźń, która w najbliższym czasie przemieniała się w coś więcej. Ukrywałam przed nim tylko jedną rzecz. Należałam do najlepszego gangu w Londynie. Byłam tam prawą ręką szefa. Po roku okazało się, że jeden z gangów chce na nas napaść. Tego samego dnia przyjęliśmy atak. Ja miałam za zadanie zabić ich szefa. Byłam już u celu, gdy okazało się coś czego nie spodziewałabym się- poczułam jak łzy zbierają mi się w oczach.- Ich szefem był Chris. Kochałam go bezgranicznie, a teraz miałam za zadanie go zabić. Stałam nieruchomo z wycelowaną strzelbą w jego stronę. Nie mogłam w niego strzelić, darzyłam go za mocnym uczuciem. Tymczasem on mnie postrzelił- pierwsza łza spłynęła mi po policzku. Nie zwracając na nią uwagi kontynuowałam.-Trzy strzały, reszty nie pamiętam. Kiedy odzyskałam przytomność okazało się, że byłam w śpiączce prawie pół roku. Walczyłam o życie. Zostałam postrzelona w prawe kolano, w żołądek i przestrzelona na wylot pod lewymi żebrami. Zranił mnie doszczętnie. Oczywiście z gangu odeszłam, mimo że wygrał. Gang nadal istnieje i działa, a szef powiedział, że mogę do nich wrócić w każdej chwili- tym oto zdaniem zakończyłam swoją wypowiedź. Patrzyłam twardo w jeden punkt, który znajdował się przede mną. Nie zważałam na moje mokre policzki i łzawiące oczy. Przygryzłam dolna wargę żeby nie dać się kolejnej fali słonej cieczy.
   W pokoju panowała cisza. Poczułam jak ciepłe dłonie wycierają moje policzki. Uniosłam wzrok na wypowiedziane przez Furious'a moje imię. Szatyn kucnął i objął swoimi dłońmi moje. Reszta chłopaków otoczyła fotel, na którym siedziałam. Night przytulił mnie, Punk pocierał swoimi dłońmi moje ramię, Evil i Smoke stali za mną i wolę nie wiedzieć co robili. Tylko Zayn stał dalej od nas ze spuszczoną głową i rękoma w kieszeni.

***                                  Muzyka

   -Widzimy się jutro na basenie u nas!- krzyknął Evil i wsiadł do samochodu. Stałyśmy w szóstkę w drzwiach i machałyśmy im. Chłopcy odjechali, a my poszłyśmy już spać. Siedzieli u nas do dwudziestej trzeciej. Zaprosili nas do siebie na basen, co jest bardzo dziwne, bo nie widziałam u nich żadnego basenu. Tak, czy owak idziemy do nich na basen. Jestem zadowolona ze swojej decyzji. Znam ich od wczoraj, a już tą PIĄTECZKĘ uwielbiam. Tak piąteczkę, bo nienawidzę Malika.
   -BRANOC SIS!!!- wyłoniłam się zza drzwi i wydarłam na cały głos.
   -DOBRANOC!!!- krzyknęły równocześnie. Uśmiechnęłam się i zamknęłam drzwi. Opadłam na łóżko i nie wiem kiedy zasnęłam.

_____________________________________________________________________
Dziś bez zdjęć, bo brak czasu ;/
Rozdział w większości poświęcony historii o życiu Black ;)
Postanowiłam, że następny napiszę z perspektywy Zayn'a ;D
Wg. mnie jest to chyba najdłuższy do te pory rozdział jaki napisałam na tym blogu ^.^
Jeśli to czytasz- skomentuj ♥

1 komentarz: