-Dziewczyny no przepraszam- powiedziałam już po raz setny. One nadal siedziały obrażone i nie odzywały się do mnie.- Zrobiłam tortillę- uśmiechnęłam się. Przyjaciółki spojrzały się na mnie i przytuliły. Roześmiane uciekły do kuchni. Zadowolona usiadłam z powrotem na swoje miejsce.-Prześlesz nam zdjęcia, co nie?- zapytał Punk. Uśmiechnęłam się i kiwnęłam twierdząco głową.
-Do wszystkich?- zapytałam wyciągając telefon z tylnej kieszeni.
-Tak- odpowiedzieli chórem.
***
-Pyszne- powiedział Furious biorąc kolejnego gryza.
-Dzięki- uśmiechnęłam się i nalałam sobie soku.
-Musisz nam częściej gotować- dodał Night. Spojrzałam na niego wielkimi oczami.
-No chyba śnisz- parskjnęłam.
-Zatrudnimy cie jako kucharkę- Evil poruszył zabawnie brwiami.
-A ile będę zarabiać?- zapytałam z ciekawości i oparłam się rękoma o blat pod barkiem.
-Nic- odpowiedział Danger wzruszając ramionami. Rozejrzałam się w poszukiwaniu czegoś czym mogłabym w niego rzucić. Na jego nieszczęście znalazłam same sztućce. Złapałam za nóż i namierzyłam wzrokiem Zayn'a. Siedział najbliżej barku. Zamachnęłam się i już miałam rzucić, ale poczułam, że ktos trzyma mnie za rękę.
-Oszalałaś?!- usłyszałam krzyk stojącej za mną Death.
-No co? Jeden debil w te, czy w te- wzruszyłam ramionami. Dziewczyna wywróciła oczami i zabrała mi nóż.-Chciałaś mnie zabić?!- zapytał Danger.
-Chciałam, ale ktoś mi przerwał- zmierzyłam morderczym wzrokiem długowłosą szatynkę.
-Dziękuję- powiedział do Death składając ręce jak do modlitwy.
-Kiedyś ich nie będzie, a wtedy cię dopadnę- szepnęłam mu na ucho kiedy obok niego przechodziłam. Chłopak przełknął głośno ślinę. Usiadłam na wolnym krześle przy stole i napiłam się soku.
-Co robimy?- zapytał Punk.
-Jakby nie patrzeć to codziennie u nas siedzicie- powiedziała Lilith.
-Teraz nasza kolej- uśmiechnęłam się Drug.
-To jak, na basen?- zapytała Sky. Nic nie odpowiadając pobiegłyśmy po stroje kąpielowe.
Kilka minut później biegliśmy w kierunku drzwi na taras chłopaków.
-Na bombę!- krzyknęliśmy równocześnie i wskoczyliśmy do basenu.
Jak ja dawno u nich nie byłam. Na szczęście mają basen. Poczułam jak chlor delikatnie szczypie mnie w dłoń. Prawd, że już prawie się zabliźniła, ale jeszcze boli. Wynurzyłam się i złapałam oddech. W wodzie byli już wszyscy. Snow i Furious pięknie razem wyglądają. Louis stoi na dnie, ale od torsu jest już wynurzony. Natomiast niebieskowłosa oplata swoimi nogami biodra szatyna. Wpatrywali się w siebie maślanymi oczami pełnymi uczuć. Stykali się czołami i nosami, a co chwile obdarowywali się krótkimi pocałunkami.
-Co im się tak przyglądasz?- zapytał Evil, który właśnie do mnie podpłynął.
-Słodko razem wyglądają- powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-To prawda, a tak swoją drogą to...- zaczął. Spojrzałam na niego przymrużonymi oczami.
-Co kombinujesz?- zapytałam.
-Jak myślisz, czy mógłbym być z Drug?- zapytał nieśmiało. Zamiast odpowiedzieć uśmiechnęłam się do niego szczerze i przytuliłam.
-Dziękuję- wyszeptał.
-Tylko o nią dbaj- poklepałam go po plecach i puściłam. Chłopak odpłynął, a ja przepłynęłam kilka razy długość basenu i wyszłam z wody.
-Kto chce soku?- zawołał Night wchodząc na taras.-Jak!- krzyknęłam i podeszłam do stolika, na którym razem ze Smoke rozłożyli dwanaście szklanek i kilka kartonów soków. Ponieważ nie było wiśniowego złapałam za jagodowy i nalałam sobie trzy czwarte szklanki.
-Macie kostki lodu?- zapytałam.
-W najwyższej szufladzie zamrażarki- powiedział Smoke. Zgodnie z jego wskazówkami udałam się do kuchni przechodząc przez salon. Znalazłam formę na kostki lodu i włożyłam trzy do mojej szklanki z sokiem. Schowałam wszystko, a z brązowego, wysokiego kubka w kącie blatu wyciągnęłam żółtą słomkę i poszłam z powrotem na taras. Razem ze szklanką weszłam do jacuzzi i powoli piłam ciemnofioletową ciecz.
-Co powiecie na drinki?- powiedział Punk stawiając na stoliku wódkę.
-Ja chcę!- krzyknęłam pierwsza. Blondyn podszedł do mnie i wlał trochę wódki do mojej szklanki. Uśmiechnęłam się i uniosłam ją.
-Zdrowie naszej przyjaźni- powiedziałam i upiłam łyk. Niall uśmiechnął się i upił trochę swojego trunku. Usiadł obok mnie w jacuzzi.
#Zayn#
Dreszcz. Pieprzone dreszcze. Przełknąłem głośno ślinę, a dziewczyna usiadła na wolnym krześle. Chwilę temu laska chciała mnie zabić! Zbytnio nie słuchałem o czym rozmawiają, ale prawdopodobnie jedziemy do nas na basen. Siedziałem cicho, ponieważ zastanawiałem się. Zastanawiałem się, co ta dziewczyna ze mną robi? Przypadkowy jej dotyk wywołuje mrowienie w brzuchu i dreszcze na ciele. Tak samo jak szepcze mi coś na ucho. Bez sensu, ona mnie nienawidzi. Nie rozumiem jej, już tak dobrze się dogadywaliśmy. Być może byłoby coś więcej jak przyjaźń? Co ja gadam? Zabiłem jej pierwszą miłość, którą nadal kocha.
Już w kąpielówkach wskakuję do basenu i powoli pływam przyglądając się reszcie. Boże, jak ta dziewczyna pływa. Jej ruchy ciała są boskie, jak anioł zesłany z nieba. Jej wygląd może przypomina anioła, ale charakterek ma niezły. Ta dziewczyna mnie intryguje. Właśnie przygląda się naszym gołąbką, Snow i Furious. Podpłynął do niej Harry i po krótkiej rozmowie się przytulili. Dlaczego on ją przytulił?! Zayn uspokój się! Nic cię z tą dziewczyną nie łączy. - Skarcił mnie rozum. Może jednak coś łączy.- Przerwało serce. Do chuja wafla! Co się ze mną dzieje?! Pokręciłem głową chcąc wyrzucić te wszystkie myśli i poszedłem po sok. Ona tym razem była w jacuzzi i rozmawiała z Punk'iem. Oni się świetnie dogadują. Ładnie razem wyglądają. Ale nici z tego żeby byli razem. Przecież Punk chce być z fioletowowłosą.
________________________________________________________________
Straaaasznie przepraszam, że tak długo! :D
Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe.
Czyżby działo się coś ze strony Zayn'a do Black? Myślicie, że się uda? Na szczere opinie czekam w komentarzach :)
Nie wiem kiedy pojawi się następny rozdział c: Prawdopodobnie za dwa dni ;)
Black Tin

boski rozdział ;) oni powinni być razem i na pewno by im się udało ;) przecież jak przeciwieństwa się przyciągają :D czekam na nexta :D pzdr ruda ;*
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział <3 czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńBoskie! Oni muszą być razem :D Pasują do siebie ;* Czekam z niecierpliwością na następną część :D
OdpowiedzUsuń36 year-old VP Quality Control Bevon Jesteco, hailing from Arborg enjoys watching movies like Funny Bones and Flying disc. Took a trip to Chhatrapati Shivaji Terminus (formerly Victoria Terminus) and drives a Mercedes-Benz 680S Torpedo Roadster. zobacz co znalazlem
OdpowiedzUsuń