sobota, 28 czerwca 2014

Rozdział 27: Zapiekanka i nowa para


   Oboje wróciliśmy jakby nigdy nic z powrotem do pracy.
   -Tu jesteście- powiedziała Drug, wchodząc do kuchni.- Black musisz dorobić jedzenia- skierowała się do mnie.
   -Ale jak to?- zapytałam zdziwiona.
   -Przecież są dwie duże sałatki, do tego kiełbaski na ognisko- dodał Zayn uśmiechając się. Dopiero teraz zauważyłam jak bosko wygląda jego zarost, po którym mam lekkie zadrapania na brodzie i wokół ust. Przypominając sobie nasz pocałunek uśmiechnęłam się i złapałam za usta.
   -No tak, ale Niall zjadł już pół owocowej, a reszta zabrała się za kiełbaski- wywróciła oczami.- Czemu masz czerwone usta i brodę?- zapytała przyglądając mi się.
   -Bo...- co mam jej powiedzieć? 'Właśnie całowałam się z Zayn'em i zrozumiałam co do niego czuję.', niedorzeczność!- Coś mnie swędziało i musiałam się podrapać- genialna wymówka Rebecko! Skarciłam się w myślach.
   -Okej, daj zaniosę z Malikiem talerze i szklanki, a ty zajmij się gotowaniem- powiedziała i zabrała tacę ze szklankami. Poszła przodem, a Zayn za nią z talerzami. Uśmiechnięty puścił mi oczko. Zarumieniłam się i spuściłam głowę. Ich dwójka oddaliła się, a ja zabrałam za przeszukiwanie ich półek. Na prawdę mogliby zainwestować w większy wybór pożywienia. Pewnie inwestują, ale Punk wszystko zjada. Znalazłam makaron w kształcie rurek, ziemniaki, mięso mielone, różne przyprawy, a do tego resztki warzyw, które wykorzystałam do sałatki i żółty ser. Jak zrobić coś z niczego? Umyłam ziemniaki i obrałam.
   -Pomóc w czymś?- zapytał mój... właśnie kto? Chłopak? Przyjaciel?
   -Jak chcesz- odpowiedziałam nie odrywając wzroku od swojej pracy.
   -Ugotuję makaron- powiedział.- I co teraz?- zapytał wlewając wodę do garnka.
   -Z czym?- zapytałam biorąc się za krojenie ziemniaków na plastry.
   -Nie udawaj, że nie wiesz- powiedział i spojrzał na mnie.
   -Jak to co? Kochasz mnie?- zapytałam prosto z mostu i stanęłam przed nim. Spojrzał na mnie czekoladowymi oczami.
   -Tak- powiedział. Zamiast odpowiadać stanęłam na palcach i dałam mu soczystego całusa.
   -Już masz odpowiedź- uśmiechnęłam się do niego i wróciłam do pracy. Z półki wyciągnęłam naczynie żaroodporne. Na jego dnie wyłożyłam plastry ziemniaków, a na nich cienkie plastry sera.
   -Powiemy im?- zapytał wyciągając makaron z wody.
   -O czym?- odpowiedziałam pytaniem. Do miski z mielonym mięsem dodałam całe opakowanie słodkiej papryki w proszku oraz po dwie łyżeczki pieprzu i soli. Wszystko wymieszałam i połowę wyłożyłam w naczyniu żaroodpornym na serze i ziemniakach.
   -No, o nas- powiedział i podał mi makaron.
   -Jakich nas? Przecież nie zapytałeś się czy chcę być z tobą- uśmiechnęłam się i położyłam ser na mięsie. Poczułam jak ktoś łapie mnie za uda i obraca. Patrzę na dół i widzę klęczącego Malika. Patrzy na mnie z poważną twarzą. Jaki on jest boski!
   -Rebecko Black Wchiliem czy zechcesz zostać moją dziewczyną?- zapytał.
   -No nie wiem- przygryzłam dolną wargę i zaczęłam udawać zamyśloną.- Oczywiście- powiedziałam z uśmiechem. Zayn wstał i przytulił mnie obracając przy tym wokół własnej osi. Kiedy mnie postawił pocałowaliśmy się. Poczułam przyjemne mrowienie w brzuchu. Rękoma oplotłam jego szyję, a on trzymał mnie za biodra. Kiedy oderwaliśmy się od siebie, co zrobiliśmy niechętnie, wróciliśmy do przyrządzania zapiekanki. Na ser położyliśmy makaron, później znów ser i resztę mięsa. Ser i ziemniaki zakończyły całą konstrukcję. Wcześniej ustawiliśmy temperaturę w piekarniku. Oczywiście naszej pracy co chwila towarzyszyły krótkie pocałunki.
   Kiedy zapiekanka była gotowa zanieśliśmy ją na taras.
   -Oto zapiekanka- powiedziałam, a Zayn postawił naczynie z daniem na stoliku obok innych potraw.
   -Jejciu- powiedział Niall i wpatrywał się w pożywienie. Zaśmiałam się z jego reakcji.
   -Jedzcie póki gorące- powiedział Mulat uśmiechając się. Jaki on jest przystojny. Czemu ja wcześniej tego nie zauważyłam? To znaczy zauważyłam, ale nie podobał mi się wtedy. Usiadłam przy ognisku żeby się ogrzać. Poczułam, że po mojej lewej stronie ktoś siada. Spojrzałam w tą stronę i dostrzegłam czekoladowe tęczówki tryskające radością i miłością. Uśmiechnęłam się na ten widok.
   -Powiemy im?- zapytał.
   -Poczekajmy jeszcze trochę- odpowiedziałam i spojrzałam w ogień.

*** #Sky

   Siedzieliśmy wszyscy przy ognisku. Musze przyznać, że Black się nieźle spisała co do jedzenia. Niall już spróbował wszystkiego. On to ma niezły spust. Z resztą cały jest zajebisty. Te błękitne oczy, blond włosy, śliczny uśmiech, super poczucie humoru, charakter. Wspaniały materiał na chłopaka.
   -Sky, mogę cię na chwilę prosić?- moje rozmyślenia przerwał rak dobrze znany mi głos.
   -Okej- powiedziałam i wstałam za jego pomocą. Zaprowadził nas do kuchni gdzie nikt nas nie widział.
   -Więc o co chodzi?- zapytałam siadając na blacie.
   -Sky, bo...- zaczął.- Bardzo mi się podobasz- powiedział drapiąc się po karku. Spojrzałam na niego zaskoczona. Patrzył się na mnie tymi słodkimi, błękitnymi oczami.-Jeśli...- zaczął, ale mu przerwałam. Pocałowałam go. Chłopak na początku poddał mi się, ale natychmiast zaczął odwzajemniać pocałunek. Poczułam, że się uśmiecha i wykorzystałam to. Zaczęłam pieścić językiem jego podniebienie, a on nie pozostał mi dłużny. Wplotłam palce w jego włosy, a on złapał dłońmi moje plecy i przysunął mnie do siebie bliżej. W końcu oderwaliśmy się od siebie.
   -Zostaniesz moją dziewczyną?- zapytał patrząc mi w oczy.
   -Tak, ale na razie nie mówmy reszcie o nas- powiedziałam.

____________________________________________________________________

Witajcie!
Mam nadzieję, że Was nie zawiodłam co do rozdziału ;)
No to mamy kolejne pary w ich paczce, kto będzie  następny? c:
Następy rozdział powinien pojawić się niedługo :3
A teraz...
WSPANIAŁYCH WAKACJI WAM ŻYCZĘ! :D
Black T.

2 komentarze:

  1. zajebisty rozdział :) w końcu są razem :D jak ja to kocham :D czekam na nexta z niecierpliwością :D pzdr ruda ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział :) czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń