poniedziałek, 30 czerwca 2014

Rozdział 28: Życiorys i kroki

   #Black
   Poszłam spać po długim i męczącym dniu. Doszło do mnie, że ta 'nienawiść', którą kierowałam do Zayn'a była spowodowana naszym podobieństwem. Te same charaktery, podejście do życia. Nawiasem mówiąc jesteśmy identyczni.
   Kiedy się przebierałam dotarło do mnie, że nic o nim nie wiem. Wiem tyle, że był skazany za zabójstwo i... Właśnie i co? Zna się z chłopakami od dziecka, jest nadziany, bo zazwyczaj to on wygrywał w wyścigach. Przeprowadził się tu z chłopakami około dwóch miesięcy temu i od razu na starcie przegrał. Przegrał ze mną. Nasze pierwsze spotkanie. Na to wspomnienie zaśmiałam się cicho pod nosem.
   Wyszłam z łazienki i położyłam się na łóżku. On o mnie też za wiele nie wie. Zna mnie bardziej niż ja jego, ale i tak nie za wiele. Musimy ze sobą poważnie pogadać. Spojrzałam na wyświetlacz telefonu, który leżał na etażerce przy łóżku. Po dwunastej, wszyscy już pewnie śpią. Siedziałam w ciemnościach starając się zasnąć, kiedy usłyszałam, że ktoś otwiera drzwi. Spojrzałam w tamtym kierunku.
   -Black, śpisz?- usłyszałam szept mojego chłopaka.
   -Nie- uśmiechnęłam się. Chłopak po cichu wszedł i zamknął za sobą drzwi. Na klucz. Mimo że go nie widziałam czułam, że się uśmiecha. Usiadłam po turecku i czekałam aż dojdzie do mojego łóżka. Zadowolony usiadł obok mnie i przywitał całusem.
   -Nakryją nas- ostrzegłam.
   -Nie nakryją. Wszyscy śpią- uśmiechnął się i wrócił do całowania.
   -Skąd wiesz?- znowu przerwałam.
   -Bo sprawdzałem- uśmiech nie schodził mu z twarzy. Cwany jest. Położyliśmy się razem i nic nie mówiliśmy. On obejmował mnie ramieniem, a ja leżałam na jego klatce piersiowej. Nasze serca równomiernie biły, a klatki piersiowe unosiły się równocześnie.
   -Wiesz co do mnie dotarło?- powiedziałam unosząc głowę tak, że patrzymy sobie w oczy.
   -Co takiego?- zapytał bawiąc się moimi włosami.
   -Że nic o sobie nie wiemy- odpowiedziałam. Chłopak w zamyśleniu patrzył się na mnie.
   -Masz rację- westchnął po chwili ciszy.- Co chcesz o mnie wiedzieć?- zapytał.
   -Więc tak- zaczęłam i usiadłam po turecku, na co chłopak zaśmiał się pod nosem.-Opowiedz mi coś o rodzinie- chłopakowi zrzedła mina.- Ej, jeśli nie chcesz to nie mów- powiedziałam i położyłam dłoń na jego policzku. Zayn spuścił wzrok i zaczął mówić:
   -Kiedy mój ojciec dowiedział się, że mama zaszła w ciążę i to nie z nim chciał się rozwieść. Miałem wtedy sześć lat, a moja siostra dziesięć. Mimo rozwodu mieszkał razem z nami. Pewnego dnia usłyszałem jak się kłócą.  Nagle wszystko ucichło, a ja ciekawy wbiegłem do kuchni, gdzie byli. Mama leżała zakrwawiona i trzymała się za brzuch, a ojciec stał nad nią i wyzywał ją od najgorszych. Kiedy poszedł razem z siostrą podbiegliśmy do rodzicielki. Zadzwoniliśmy po pogotowie, a tam dowiedzieliśmy się, że poroniła- splotłam nasze palce żeby wiedział, że z nim jestem. Zrozumiał mój gest i uścisnął moją dłoń.- W końcu wróciła do domu, ale popadła w nałóg. Zaczęła pić, a ojciec coraz bardziej się nad nią znęcał. Kiedy miałem dziesięć lat znowu usłyszałem kłótnie. Zobaczyłem, że moja siostra stanęła w obronie naszej mamy. Chciałem do niej dołączyć, ale było za późno. Zabił ją. Zabił moją siostrę i zaczął dźgać nożem Sarę, moją matkę- po jego policzku spłynęła łza. Przytuliłam go.- Nie miał się nad kim znęcać, a zostałem tylko ja. Bił, katował mnie. Kiedy byłem starszy broniłem się, ale i tak dostawałem. W wieku piętnastu lat zabiłem go- spojrzałam na niego zdziwiona.- I uciekłem. Zostawiłem z nożem w brzuchu. Liam mi towarzyszył, tez nie miał lekko w domu i uciekł ze mną. Byliśmy nadziani, bo ojciec Liam'a prowadził firmę i obrobiliśmy wszystko. Ukradliśmy mu też auto. Zwialiśmy tu, do Londynu i wzięliśmy udział w nielegalnym wyścigu. Wygrałem. Poznaliśmy wtedy Harry'ego i Niall'a. Zamieszkaliśmy razem i zaprzyjaźniliśmy się. Na jednym z wyścigów Punk przegrał ze Smoke'iem i od tamtej pory zaczęliśmy się z nim spotykać. Dołączył do nas jakiś rok temu- skończył i spojrzał mi w oczy. Na jego policzkach było widać łzy. Każdą z nich pocałowałam i spojrzałam na Zayn'a. Uśmiechnął się do mnie serdecznie.
   -Teraz moja kolej- powiedziałam.
   -Ale ty...
   -To był mój życiorys- przerwałam.- A teraz czas na zainteresowania- uśmiechnęłam się.- Od dziecka kocham adrenalinę, czyli motocykle, auta ogólnie szybkość. Rysuję, tańczę, kiedyś grałam w piłkę nożną. Przestałam uprawiać sport po moim wypadku motocyklowym. Wtedy stało mi się coś z kolanem i kazano mi go nie obciążać. Od czasu do czasu tańczę, ale nie publicznie. Spójrz- wskazałam na ścianę naprzeciwko łóżka. Chłopak spojrzał w tamtym kierunku.- To lustro służy mi przy tańcu- uśmiechnęłam się.- A tam- wskazałam na wielką, mahoniową szafę aż po sufit.- Są wszystkie moje rysunki. Kiedyś mówiłam, że pływałam co też przerwałam z powodu kontuzji. Widzisz tamte czarne drzwi?- wskazałam na naszą lewą stronę. Malik przytaknął.- Za tymi drzwiami są wszystkie moje nagrody jakie dotąd zdobyłam- spojrzałam na niego.- Z tych normalnych rzeczy to moim ulubionym kolorem jest czarny, ulubiony rodzaj muzyki to rock, metal, ale do układów biorę te piosenki, które wpadną mi w ucho. Lubię też gotować, co pewnie już zauważyłeś- wymieniałam patrząc się lekko w górę z zastanowienia.- To chyba już wszystko- uśmiechnęłam się do niego.
   -Jaką ja mam utalentowaną dziewczynę- powiedział z uśmiechem i pocałował mnie namiętnie. Powoli położyłam się na łóżku i wplotłam palce w jego włosy. On swoją dłonią pieścił moje ciało. Z pocałunkami zszedł na obojczyk. Usłyszeliśmy kroki na korytarzu. Zayn natychmiast ze mnie zszedł i oboje wstaliśmy jak najszybciej. Kroki stawały się coraz głośniejsze. Popchałam Zayn'a w kierunku garderoby i zamknęłam go tam. Sama rzuciłam się na łóżko i udawałam, że śpię. Usłyszałam jak ktoś otwiera drzwi.

______________________________________________________________________

Doberek ^.^
I jak się podoba? :D
Mam nadzieję, że jakoś to wyszło :)
Jak mijają Wam wakacje? Bo mi jakoś nie za bardzo, u mnie cały czas pada ;/ Kocham deszcz, ale mieliśmy ze znajomymi uczcić początek wakacji, a tu za przeproszeniem d**a ;c
Ja już byłam u lekarza, miałam kilka kleszczy /nie pytajcie xD/.
Do tego w piątek skończyłam serie moich książek, które do tej pory miałam :( Muszę wybrać się do mojej ukochanej biblioteki ♥ 
Mam nadzieję, że przynajmniej Wy jakoś czujecie te wakacje ;)
Black T.

2 komentarze:

  1. Super rozdział :D czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. boski rozdział :) czekam na nexta z niecierpliwością :D świetnie piszesz :) a co do wakacji niestety deszczowe ;/ pzdr ruda ;*

    OdpowiedzUsuń