-Drug i Evil!- dokończyła Death. Kamień spadł mi z serca. Sądząc po reakcji Mulata, też mu ulżyło.
-No nareszcie!- westchnął Furious, który aktualnie trzymał Snow na kolanach. Podeszłam do blondynki i lokowatego i przytuliłam ich.
-Gratulacje- powiedziałam i puściłam ich. Strasznie się cieszyłam, że są razem, ale również z tego, że nie zostałam nakryta z Zayn'em. Usiadłam naprzeciwko niego i uśmiechałam się w jego kierunku. On odwzajemniał moje gesty, a od czasu do czasu puścił mi oczko. Wtedy zawstydzona przygryzałam wargę.
-Za tydzień wyścig- powiedział Niall.
-Jaki?- zapytałam z trudem odrywając wzrok od mojego chłopaka.
-Samochodowy, pierwszy raz będę w takich startować- odparł uradowany Harry.
-Nie brałeś jeszcze udziału w wyścigach samochodowych?- zapytała Sky.
-W samochodowych nie. Mieliśmy umowę z chłopakami- wyjaśnił.
-Umowa?- zapytałam.-Na czym ona polega?
-Zaczynamy ścigać się samochodami kiedy poznamy swoją miłość- wyjaśnił i cmoknął Drug w usta.
-Trochę dziwna ta wasza umowa- powiedziała Lilith.
-A propos umowy -zaczęła Snow. -Ty się jeszcze nie ścigałeś- z założonymi rękoma na krzyż zwróciła się do Louisa. Po pomieszczeniu rozległo się współczujące 'Uuuu'.
-Po tobie stary- powiedział Smoke. Zrobiło się ogromne zamieszanie. Snow była wściekła na
Furiousa. On zaś obwiniał Evila za wyjawienie umowy. Drug staje w obronie swojego wybrańca, a Snow krzyczy na nią, że tylko ona może drzeć się na Tomlinsona. Do kłótni przyłącza się reszta. Korzystając z zamieszania złapałam Zayna za rękę i poszliśmy razem do kuchni.
-A ty?- zapytałam siadając na blacie.
-Ja co?- odpowiedział pytaniem i stanął pomiędzy moimi nogami, a ręce oparł na blacie, po moich bokach.
-Kiedy weźmiesz udział w samochodowym?- wyjaśniłam i położyłam ręce na jego karku.
- Przecież mamy się ukrywać- powiedział i pocałował mnie.
-A może wtedy się ujawnimy?- zaproponowałam.
-Niech będzie- mruknął i wrócił do składania krótkich pocałunków.
-Gdzie Black?- usłyszeliśmy na korytarzu.
-A gdzie Danger?- tym razem ktoś inny. Zayn odsunął się, a ja automatycznie zeskoczyłam z blatu. Złapałam za zapałki oraz paczkę papierosów i wybiegłam na taras. Kątem oka dostrzegłam, że Malik jakby nigdy nic nalewa sobie soku do szklanki. Zapaliła papierosa i usiadłam na leżaku z jasnego drewna. Udawałam, że nic się nie stało. -O tu jest- powiedział Evil wchodząc do kuchni.
-Black?- usłyszałam wołanie. Zaciągnęłam się dymem i zrobiłam kółka z dymu.
-Tu jes...- zaczęła Drug. Spojrzałam na nią i wypuściłam w jej stronę smugę dymu.- Wróciłaś do palenia?- kiwnęłam twierdząco głową i wróciłam do wpatrywania się w polanę za ogrodem. Poczułam jak dziewczyna obejmuje mnie ramieniem i pociera delikatnie mój bark.
-Dlaczego?- zapytała.
-Tak jakoś- wzruszyłam ramionami i strzepałam popiół obok leżaka.- Później posprzątam- mruknęłam.
-Chodź, chłopaki zaprosili nas do kina- wstała uradowana.
-Że przepraszam, że co?- zapytałam unosząc jedną brew do góry.
-No idziemy do kina- złapała mnie za rękę i podniosła.
-O nie moja droga- odsunęłam się od niej i zaciągnęłam kończącym się papierosem.
-Ale...- zaczęła, ale przerwałam dmuchając w jej stronę dymem.- Idzie...- znów dmuchnęłam.- No dobra możesz zostać- wydęła wargę i udając obrażoną wybyła z tarasu. Zaśmiałam się pod nosem na jej reakcję.
***
-Nie rozwalcie domu- powiedziała Snow i wszyscy wyszli. Wszyscy oprócz mnie i Zayna.
-Wcielamy swój plan w życie- szepnęłam i w dwójkę poszliśmy do salonu. Podejrzewaliśmy, że postoją jeszcze pod domem żeby zobaczyć jak się zachowujemy. Usiedliśmy na kanapie, a Zayn zgodnie z planem włączył telewizor i trzymał pilot.
-Oddawaj pilot ty jebany seksoholiku!- krzyknęłam to co mi przyszło do głowy i rzuciłam się na niego. Spojrzał na mnie z grymasem na twarzy.
-Seksoholiku?- szepnął.
-Tylko to mi przyszło do głowy- wzruszyłam ramionami.
-Oszalałaś! Jestem facetem i ja tu rządzę!- wrócił do planu.
-Tyś dupa nie facet!- krzyknęłam i rzuciłam się na jego rękę, w której trzymał pilota.
#Snow
-Jak myślicie, dobrze robiliśmy zostawiając ich samych? - zapytała Drug.
-Oddawaj pilot ty jebany seksoholiku!- usłyszeliśmy krzyk Black.
-Oszalałaś! Jestem facetem i ja tu rządzę!- tym razem krzyk Zayna.
-Tyś dupa nie facet!- znów głos zabrała Rebecka. Następne co słyszeliśmy to odgłosy walki i różne przekleństwa.
-Dzieci na pewno z tego nie będzie- powiedziałam. Zaśmialiśmy się i ruszyliśmy do kina.

#Black
-Pojechali?- zapytał szepcząc.
-Pojechali- uśmiechnęłam się. Na twarzy Mulata pojawił się łobuzerski uśmiech. Podeszłam do niego i położyłam dłoń na jego zaroście. Pocałowałam go delikatnie. Jego ręce powędrowały na moje plecy, a ja swoimi oplotłam jego szyję. Wodził językiem po moim podniebieniu, a następnie po dolnej wardze. Odwdzięczyłam mu się przygryzając jego dolną wargę. Nie odrywając się od siebie Malik złapał mnie za uda i podniósł do góry. Oplotłam nogi na jego biodrach. Razem ruszyliśmy na piętro. Ledwo otwierając drzwi do pierwszego, lepszego pokoju weszliśmy do niego pogłębiając pocałunki.
-Black, Danger?
_____________________________________________________________________
Ta dam!
Witajcie moi kochani czytelnicy :D
Mam nadzieję, że Wam się podoba ten rozdział ^.^
Na głowie mam jeszcze trzy opowiadania, więc nie jestem w stanie określić kiedy będzie następna część :D
Nie wiem, czy wiecie, ale piszę też:
1. Life is only one
2. Haphazard
3. Dziecko Szatana
Jeśli jesteście chętni to zapraszam ^.^
Black T.

Super rozdział :D czekam na następny :*
OdpowiedzUsuńBoooooski ;*****
OdpowiedzUsuńboski rozdział :) kocham to :D czekam na kolejny z niecierpliwością :D pzdr ruda ;)
OdpowiedzUsuńWow wow wow ja chce następny juz now ! ^^ masakra jaki super rozdział :D ciekawe kto ich nakryl ^^ no dowiem sie w kolejnym rozdziale mam nadzieje ze dodanym jak najszybciej :D weny życzę :*
OdpowiedzUsuń