środa, 20 sierpnia 2014

Rozdział 31:''Trzymał moje ręce w uścisku tuż nad moją głową i wpijał się w usta, chociaż nie odwzajemniałam jego pocałunków. ''

 Rozdział dedykowany dla Geek, która pomogła mi przy pisaniu tego i kilku następnych rozdziałów. KC! :D ♥


  Cholera. Odczepiłam się od Malika i odwróciłam w stronę łóżka.
   -Sky? Punk?- zapytaliśmy równocześnie.
   -No to wpadka- mruknęli.

Dzień wyścigu 

   -Kochanie dasz radę- powiedziałam i pocałowałam go na szczęście. Chłopak posłał mi uśmiech i poszedł po auto. Ja tymczasem poszłam do reszty przyjaciół.
   -A gdzie Zayn?- zapytał Night.
   -Emm, z tego co wiem to chyba poszedł do toalety i po coś do jedzenia- wymyśliłam coś na poczekaniu. W głośnikach rozległ się głos informujący nas, a raczej uczestników o przygotowaniu się do startu. Dziewięć sportowych aut ustawiło się do jazdy. Oczywiście cztery z nich były z naszej paczki, chociaż reszta myślała, że startuje tylko Harry, Niall i Louis.
   Strasznie się denerwuję. A jeśli coś się im stanie? Co ja gadam? Oni robią to od dawna, nie ma się czym martwić. A może...
   -Black dobrze się czujesz?- zapytała Lilith.- Jakaś, taka blada jesteś- dotknęła ręką mojego czoła.
   -Wszystko dobrze tylko się martwię- uśmiechnęłam się lekko.
   Wyścig niemiłosiernie się dla mnie dłużył. Dla dziewczyn z pewnością też. W końcu po długim czasie ujrzałam wyczekiwane auto Danger'a na prowadzeniu. W duszy skakałam i piszczałam jak dziecko, ale nie mogłam dać tego po sobie znać. Auta przekroczyły metę. Z dziewczynami poszłyśmy do naszych przyjaciół i partnerów. Zayn jeszcze nie wychodził.
   -Jakiś nowy nas wyprzedził- warknął niezadowolony Furious.
   -Ciekawe kto to jest- zamyśliła się Death.
   -W takim razie chodźmy zobaczyć- Hazza wzruszył ramionami i trzymając Drug za rękę ruszył przodem. Zgrabnie ich wyminęłam i pierwsza zastukałam w czarne okno samochodu mojego chłopaka. Ten zadowolony wyszedł z pojazdu.
   -Zayn?- wydusił Smoke. Ten tylko uśmiechnął się i kiwnął twierdząco głową.
   -Złamałeś zasady- oskarżył go Smoke.
   -Niekoniecznie- powiedziałam i wpiłam się w usta mulata, który odwzajemnił pocałunek. Kiedy się oderwaliśmy spojrzeliśmy na wmurowanych przyjaciół.
   -Jak?
   -Gdzie?
   -Kiedy?
   -Ile?
   Zadawali pytania po kolei, na które byliśmy zmuszeni odpowiedzieć. W dobrych nastrojach wróciliśmy do domu oznajmiając innym z wyścigu, że za godzinę jest u nas impreza. Właściwie u chłopaków, ale mniejsza. Urządziliśmy wszystko jak najlepiej. Chłopcy pojechali po jedzenie i alko, a my z dziewczynami zaczęłyśmy się ubierać.

***

   Impreza trwała w najlepsze. Świętowaliśmy dobre zakończenie wyścigu, ponieważ nikt nie zginął. O dziwo. Niektórych ludzi kojarzyłam z widzenia, być może zamieniliśmy kilka zdań w przeszłości, ale jest też duże grono osób, których wcale nie kojarzę. A szczególnie tego typka, który siedzi pod ścianą z drinkiem w ręce i ciągle mi się przygląda.
   Z zamyślenia wyrwał mnie głos tuż nad moim uchem:
   -Czy zaszczyciłabyś mnie swoja obecnością przy tańcu ze mną?- ten seksowny głos i dłonie na moich biodrach sprawiają, że czuję przyjemne mrowienie w dole kręgosłupa i motylki w brzuchu. Kto by pomyślał, że ja, Rebecka Wchiliem się zakocha na zabój? I to jeszcze w chłopaku, którego na początku nienawidziłam.
   -Oczywiście- uśmiechnęłam się i pociągnęłam chłopaka w stronę parkietu. Przetańczyliśmy kilka, a nawet kilkanaście piosenek w dobrych humorach. W końcu Zayn nie wytrzymał i musiał iść do toalety cokolwiek to znaczy. Ja tymczasem udałam się do baru, który znajdował się w salonie. Poprosiłam o jakiegoś mocniejszego drinka.
   -Witam śliczną panią- usłyszałam nieznajomy głos po mojej prawej. Odwróciłam się i zobaczyłam tego gościa co obserwuje mnie od początku.
   -Dobry- mruknęłam i upiłam łyka mojego napoju.
   -Jestem Tay- podał mi dłoń, którą uścisnęłam.
   -Black- odpowiedziałam. I tak potoczyła się nasza rozmowa.
   Później wszystko widziałam jak przez mgłę. Tay chciał mi coś pokazać i zaprowadził do jednego z pokoi. Usiadłam na łóżku, a on obok mnie. Nagle zaczął mnie natarczywie całować. Chciałam go odepchnąć, ale trzymał mnie w talii. Nie chciałam żeby do czegoś doszło, jestem z Zayn'em i to jego kocham. Chłopak rzucił mnie tak, że leżałam pod nim. Trzymał moje ręce w uścisku tuż nad moją głową i wpijał się w usta, chociaż nie odwzajemniałam jego pocałunków. 
   -Co to ma być?!- usłyszeliśmy krzyk z progu. Wtedy chłopak oderwał się ode mnie i odsunął.
   -BLACK?!- w progu nie stał kto inny jak Danger.
   -Kochanie to nie tak jak myślisz, na prawdę!- krzyknęłam podnosząc się i obrzucając lekko uśmiechniętego Tay'a morderczym spojrzeniem. Wkurzony mulat opuścił pomieszczenie z hukiem trzaskających drzwi.
   -Zadowolony jesteś?!- warknęłam w stronę blondyna.
   -Nawet nie wiesz jak- oblizał wargi podszedł do mnie bliżej. Zdenerwowana walnęłam mu z pieści (nie, nie z liścia) i dodatkowo kopnęłam w czułe miejsce. Chłopak zwijał się z bólu na ziemi.
   -Teraz już wiesz, że w moje życie z brudnymi butami się nie wchodzi- warknęłam i splunęłam na niego.-Cieć- mruknęłam wychodząc.
   Przez pół godziny szukałam mojego... mam nadzieję, że nadal chłopaka.  Przyjaciele, albo byli zbyt zajęci sobą (jeśli wiecie co mam na myśli), albo za bardzo najebani, albo po prostu mieli mnie w dupie. Zrozpaczona założyłam kurtkę i wybiegłam z domu. Czułam jak łzy napierają mi na powieki, a ja nie robię nic żeby temu zapobiec. Pierwszy raz w życiu jestem bezbronna i bezradna. Moje nogi zaprowadziły mnie na most. Kiedy tam byłam usiadłam na brzegu i podciągnęłam nogi pod brodę. Łzy smutku i rozpaczy bezlitośnie spływały po moich policzkach, brodzie oraz szyi.
   -Black?- usłyszałam za sobą. Odwróciłam głowę i zobaczyłam tego wrednego blondyna, który przyczynił się do mojego stanu.
   -Czego tu jeszcze chcesz? Za mało już wpierdzielu dostałeś?- warknęłam nie chcąc pokazać, że płaczę.
   -Właściwie, to chciałem cię przeprosić- zaczął skruszony.- Pogadam z tym chłopakiem- dodał widząc moje niezdecydowanie.
   -Na prawdę?- zapytałam wstając i podchodząc to niego.
   -Nie- uśmiechnął się szatańsko. Ostatnie co poczułam to ukłucie w prawym boku i ból rozprzestrzeniający się po moim całym ciele w ułamku sekundy.

_____________________________________________________________

Przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam, przepraszam tysiąc kroć przepraszam!!! 
Straaasznie Was zaniedbałam i mam nadzieję, że mi wybaczycie :D 
Opłacało się czekać? ^.^ 
Jak myślicie o co chodzi Tay'owi? Dobrych intencji to on raczej nie ma :/ 
Chciałam Was jeszcze powiadomić, że nastąpiły małe zmiany w zakładce 'Kontakt', chętnych proszę o zaglądnięcie ;) 
Nasi bohaterowie, Danger i Black mają ask'i i możecie ich pytać o co tylko chcecie :) 
Zapraszam. 
Black T.

5 komentarzy:

  1. że ja dostałam dedyka? :D czuję się zaszczycona ;****** nie miałam pojęcia, że tak dobrze to opiszesz :D co ja mówię?! dobrze? BARDZO DOBRZE!!! lepiej ja bym tego nie opisała :D zresztą ja nie umiem pisać, więc...xD dziękuję za dedyka <3 i czekam na następny rozdział :P wiem, co bd, ale co tam...jak to jest tak dobrze opisane :D dłuższe rozdziały!!! AWESOME <3 /Geekk

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam, czekałam i czekałam ale było warto bo rozdział jest cudowny <3 mam nadzieje że na następny nie będę musiała czekać długo bo już zżera mnie ciekawość jak dalej potoczą się losy bohaterów :) uwielbiam to opowiadane :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział boooooski było warto ;****

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział boooooski było warto ;****

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie chce się zemścić za coś na Zaynie ;/ rozdział boski i już nie mogę doczekać się nexta :) pzdr ruda :D

    OdpowiedzUsuń