niedziela, 11 stycznia 2015

EPILOG

Bo każdy dom ma coś w sobie wyjątkowego

    Wszyscy przyjaciele zebrali się w tym dniu pełnym smutku i żalu w miejscu cichym oraz wywołującym wspomnienia.
   -To już pięć lat- westchnęła pani Malik. Jej mąż przytulił ją na pocieszenie.
   -Nic nie dzieje się przez przypadek- państwo Tomlinson starali się podnieść resztę na duchu.
   -Brakuje mi ich- powiedziała najmłodsza z Wchiliem'ów.
   -Nie chcieliby żebyśmy tak żyli przez ich stratę- stwierdziła Melanie trzymając za rękę siostrzyczkę. Mimo swojego młodego wieku dziesięciolatka jest bardzo mądra.
   -Masz racje skarbie- poparła ją mama.
   Państwo Malik, Tomlinson, Payne, Styles, Horan i Rungros wraz ze swoimi pociechami i najmłodszą Wchiliem patrzyli się jeszcze przez chwilę na napisy na jednym, wielkim nagrobku.

 RODZEŃSTWO WCHILIEM: 
OSCAR 25 L.
SUSANNE 24 L.
JEFRAY I VICTOR 23 L. 
WIEDLIŚCIE WSPANIAŁE ŻYCIE NA ZIEMI,
 ABYŚCIE PROWADZILI TAKIE PO ŚMIERCI.
Kochająca rodzina i przyjaciele

 W końcu postanowili wrócić do swoich domów i cieszyć się życiem.

  Dom państwa Tomlinsonów zawsze jest miejscem pełnym energii. Głowa rodziny wraca zawsze z pracy jak najszybciej żeby spędzić czas ze swoją ukochaną żoną i trójką pociech; synem Andy'm i córeczkami Emily oraz Maggie. Magia miłości, radości i energii w tym domu nigdy nie zgaśnie.

   Państwo Rungros i Horan pozostali w domu, w którym mieszkali odkąd pamiętają. Jest on duży, ale nie brakuje pomieszczenia, w którym nie wisiałyby piękne obrazy córki Timothy'ego i Samanthy, Justine. W jej ślady idzie jej brat Felix. Dwójka rodzeństwa świetnie dogaduje się ze swoim współlokatorem Aaron'em oraz jego rodzicami. Dom wypełnia aura sztuki, przyjaźni i zgody, która trwać będzie wiecznie.

   Pani Payne codziennie rano chodzi zabiegana żeby przygotować męża, dzieci i siebie do wyjścia. Nie może do niej dotrzeć, że potrafią zrobić to sami. Trojaczki, Christina, James i Lucas codziennie śmieją się z lekkiej nieporadności rodzicielki, natomiast ich ojciec jest tym zauroczony. Uwielbia troskę swojej żony. Sam jest w stanie dzwonić do niej co kilka minut, aby upewnić się, że wszystko jest dobrze. Ich skromny dom zaraża troską, szczęściem i nieporadnością pani Lottie. 

   Mała Sophie Styles ciągle zachwyca się swoim młodszym braciszkiem David'em, który rok temu przyszedł na świat. Pani Tasha jest trochę nadąsana przez to, że żadne z jej dzieci nie jest do niej podobne. Pan Styles jest tym faktem zachwycony, ale robi wszystko żeby podnieść na duchu małżonkę. Niedawno głowa rodziny dowiedziała się, że po raz trzeci zostanie ojcem. Ich dom jest pełen niespodzianek, żartów i zabaw.

   Melanie jest wzorową uczennicą, a jej pięcioletnia siostrzyczka jest jej oczkiem w głowie. Państwo Malik jest szczęśliwe, że Rebecka zaszła znów w ciążę i urodziła małą Rebel. Są dumni ze swoich pociech. Mel jest wirtuozem i nie ma dna żeby nie grała dla rodziny oraz śpiewała. Ten dom jest przepełniony dumą, ale nie pychą, towarzyszy muzyczna atmosfera. Co tydzień zbierają tu się  rodziny przyjaciół i budynek jest przepełniony wszystkimi pozytywnymi emocjami, które towarzyszą w każdym domu.


 
 
No cóż, nie wiem co mam napisać.
Jestem Wam ogromnie wdzięczna, że wytrzymaliście tyle ze mną.
Mimo wszystkich przeciwności dokończyłam tą historię.
Na niektóre rozdziały pomysły dawała mi wyjątkowa osoba,
tak jak i Wasze komentarze.
Liczę, że zostaniecie ze mną przy nowym opowiadaniu,
które będzie moim zdaniem 'doroślejsze'.
Niedługo pojawią się informacje typowe na zakończenie bloga.
Kocham Was, Xenia.
 

1 komentarz:

  1. Świetne opowiadanie szkoda że już koniec :( czekam na następne :P

    OdpowiedzUsuń